Cześć! Jakiś czas temu składając zamówienie na Allegro u pewnego sprzedawcy zauważyłam bardzo ciekawe sztuczne rzęsy za śmieszne pieniążki, oczywiście postanowiłam je dorzucić do swojego zamówienia ;). Po otwarciu paczki wiedziałam, że te maleństwa skradną moje serducho ;). Bardzo dobrze wykonane na cienkim przezroczystym pasku, widoczne jedynie węzełki. W ofercie widziałam cztery modele, jednak tylko dwa przykuły moją uwagę z racji tego, że to właśnie one miały przezroczysty, cieniutki pasek. Zamówiłam model 88044 Fascinating oraz 88042 Darling Defining. Gdy zobaczyłam rzęski Fascinating od razu porównałam je z rzęsami Red Cherry i co się okazało... są niemal identyczne! Różnica jest na pierwszy rzut oka niezauważalna ;) choć Lashstudio mają moim zdaniem minimalnie dłuższe włoski, to trzeba się temu na prawdę dobrze przyjrzeć. W dotyku są nieco sztywniejsze, powiedziałabym minimalnie, ale z biegiem noszenia różnica ta zanika. Włoski nie błyszczą się jak w przypadku niektórych rzęs w tym przedziale cenowym. Zachowują się zupełnie tak samo jak droższe rzęsy o których wspominałam. Cena tych perełek to zaledwie 2,99zł i mniej zależy to od modelu. Za taką cenę mimo, że kocham Ardell i Red Cherry, będę zamawiać tańsze ich odpowiedniki, ponieważ są równie dobrej jakości. Serdecznie Wam je polecam!



















Tutaj zestawiłam rzęsy Red Cherry 747M i moje Lashstudio 88044 Fascinating. Prawda, że różnica znikoma? ;) Red Chery są przycięte z długości.

Koniecznie dajcie znać czy miałyście te rzęsy, jeśli tak to jak się u Was sprawują ;)











































